Jeśli jesteś fanem zimowych sportów to doskonale wiesz, że nie jest sztuką wyskoczyć z hopki na stoku, ale po tym skoku wylądować. To właśnie w momencie lądowania dochodzi do największej ilości wypadków, co niekogo nie powinno dziwić. Jednak nie powstrzymuje od narciarzy od urządzania sobie amatorskich zawodów w skokach, które nie zawsze są zgodne z regulaminem ośrodków narciarskich.

W związku z tym problemem, właściciele stoków wpadli na nowy pomysł, idąc za myślą: „jeśli nie możemy im czegoś zakazać, to niech robią to pod naszym okiem”. W ten sposób powstał nowa moda w zimowym szaleństwie – air bags – czyli gigantyczne poduszki powietrzne.

Umieszczone są u podnóża stoku, co umożliwia zjeżdżającemu nabranie całkiem dużej prędkości, po czym wybija się on z tej amatorskiej skoczni i miękko ląduje na wielkiej poduszce. Załatwia to problem z urazami przy wykonywaniu amatorskich telemarków – w przypadku miękkiego lądowania może się ono odbywać na plecach, nogach, czy głowie i nie powinno skutkować utratą zdrowia.

Poduchy nie są wypełnione powietrzem po brzegi, by nie powodować efektu trampoliny (która to dopiero mogłaby przyczynić się do poważnych urazów) i zapewniać możliwie miękkie lądowanie.

Zespół Tetex będzie testował airbagi dopiero w marcu, więc jak macie jakieś doświadczenia – dajcie znać:)

A tu wersja dla dzieci i mniej doświadczonych:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here